Kwiecień
"Kosz na śmieci” - Dorota Gellner
Raz widziały w parku dzieci, co wyprawiał kosz na śmieci. Pod czerwone wziął się boki i urządzał dzikie skoki. Przez parkowe pędził dróżki, rozrzucając szkła i puszki. I przemykał alejkami z papierami za uszami. Tu coś zgubił, tam coś rzucił, wreszcie w krzakach się przewrócił.
Zawołały w końcu dzieci: – Kosz na śmieci! I tak śmieci?
Kosz zza krzaka nos wystawił, śmietnikowy strój poprawił, spod śmieciowej zerknął grzywki:
– Chciałem trochę mieć rozrywki! Od lat w jednym miejscu stałem… Nikt z nas nie jest ideałem!